Zapanuj nad zespołem jelita drażliwego (ZJD) – recenzja książki Piotra Powązki


Życie wolne od ZJN / sobota, 1 kwietnia, 2017

Dzisiaj wyjątkowy post i specjalna okazja. :] Na polskim rynku jakiś czas temu pojawiła się książka poświęcona diecie Low FODMAP pod tytułem “Zapanuj nad zespołem jelita drażliwego (ZJD)”, a autor Piotr Powązka poprosił mnie o jej przeczytanie. Chciałam podzielić się z Wami moimi wrażeniami.

Czemu sięgnęłam po książkę “Zapanuj nad zespołem jelita drażliwego”?

Kiedy rozpoczynałam dietę Low FODMAP w 2015 r. korzystałam z książek angielskojęzycznych. Nie było to dla mnie większym problemem, bo ciągle czytam w języku Shakespeare’a.

Kompetentnych źródeł wiedzy o FODMAP było wtedy jak na lekarstwo. Brak informacji w języku polskim był bezpośrednim powodem powstania tego bloga.

Kiedy Piotr Powązka napisał do mnie z prośbą o pomoc w promowaniu książki bardzo się ucieszyłam, że luka, która istniała na polskim rynku, zaczyna się wypełniać.

Panie i Panowie, można kupić książkę o diecie Low FODMAP po polsku! 🙂

Nie było wyjścia, MUSIAŁAM ją przeczytać!

zapanuj nad zespołem jelita drażliwegoKim jest Piotr?

Historia Piotra jest bardzo podobna do mojej. Nie jest lekarzem ani dietetykiem, ale zna problemy osób cierpiących na zespół jelita drażliwego, ponieważ przez wiele lat zmagał się z tą chorobą i jej przykrymi objawami.

Tak jak wielu z nas doświadczył, jak negatywny wpływ ta choroba ma na życie towarzyskie i rodzinne chorego, jak bagatelizowana jest przez lekarzy i otoczenie, jak nieskuteczne jest leczenie, które do tej pory było zalecane przez gastrologów czy dietetyków.

Znacie to wszystko z autopsji? Ja też przez to wszystko przechodziłam: lata cierpienia w ciszy, poszukiwania coraz to nowych rozwiązań i leków, kolejne bolesne rozczarowania…

Kiedy Piotr natrafił na informacje o diecie Low FODMAP i wysokich szansach na zdecydowaną poprawę jakości życia, postanowił spróbować po raz kolejny, tym razem z sukcesem.

Przygotowując książkę wiedział więc z autopsji o czym pisze.

O czym jest książka “Zapanuj nad zespołem jelita drażliwego”?

To pozycja, która da Wam podstawową wiedzę o diecie Low FODMAP, w szczególności o:

  • zespole jelita drażliwego i węglowodanach FODMAP,
  • sposobie przygotowania się do diety, w tym o prawidłowej diagnozie, wykluczeniu innych chorób,
  • wszystkich 3 fazach diety Low FODMAP
  • produktach dozwolonych i zakazanych.

Piotr przedstawia też przykładowe, proste menu na 1 tydzień fazy eliminacyjnej razem z listą zakupów. :] Wielu czytelników pytało mnie o taki jadłospis. Wszystkich zainteresowanych odsyłam więc do książki Piotra.

Czy warto kupić książkę Piotra?

Na szczęście czytanie w języku angielskim nie sprawia mi trudności, ale zdaję sobie sprawę, że wiele osób chorych na zespół jelita drażliwego ma z tym problem.

To wspaniała wiadomość, że taka książka pojawiła się na polskim rynku! :]

Dobrze się ją czyta, jest napisana przystępnym językiem. Autor tłumaczy w zrozumiały sposób nawet najbardziej zawiłe zagadnienia. Od razu poczujecie, że Piotr świetnie Was rozumie i chce Wam pomóc.

To nie jest książka napisana przez naukowców czy lekarzy, co jest jej wielką zaletą. Piotr przetestował dietę na własnej skórze i jest najlepszym przykładem, że dieta Low FODMAP działa.

W książce opisany jest też inny sposób reintrodukcji niż ja podawałam na blogu. To także jest zaleta książki. Na razie nie ma jednego, obowiązującego sposobu. Trzeba trzymać się pewnych zasad, ale warto wybrać taki sposób testowania pokarmów, jaki nam najbardziej pasuje.

Książkę można kupić zarówno w wersji papierowej, jak e-booka. Ja akurat wybrałam wersję elektroniczną.

Gdzie się podziało pieczywo?? ;]

Mam też do książki pewne zastrzeżenia merytoryczne. Wyłapałam błędy, zwłaszcza dotyczących produktów dozwolonych i niedozwolonych. Bez aktualnej aplikacji i weryfikacji informacji podanych w książce się nie obejdzie. Piotr sam w rozmowie ze mną przyznał, że przy dynamicznie zmieniającej się i rosnącej liście produktów przebadanych, trudno zapewnić pełną aktualność książki.

Fajnie, że jest podane przykładowe menu, ale nie trzymałabym się go zbyt restrykcyjnie. Po pierwsze, umarłabym z głodu, po drugie jadłospis jest dość mało atrakcyjny (albo to ja wymyślam sobie udziwnione potrawy ;)).

No i co się stało z pieczywem? Czemu w menu nie ma dozwolonego pieczywa?! ;]

Z rozmowy z Piotrem wynika, że chciał uprościć jadłospis do bólu, tak aby zminimalizować ryzyko błędu. Chodzi tu zwłaszcza o tych czytelników, którzy nie dysponują aplikacją Monash University.

Ja ze swojej strony nie widzę żadnych przeciwwskazań, aby w trakcie fazy eliminacyjnej jeść pieczywo, pod warunkiem, że jest ono Low FODMAP. Szczegółowo opisałam to zagadnienie w poście Jaki chleb Low FODMAP kupić. Zachęcam też bardzo do upieczenia swojego własnego chleba Low FODMAP. Wielu czytelników już spróbowało i bardzo im smakuje! :]

Podsumowując, bardzo się cieszę, że na naszym rodzimym rynku jest książka “Zapanuj nad zespołem jelita drażliwego (ZJD)”. Dziękuję Piotrowi za możliwość zapoznania się z nią. :]

Zachęcam do pójścia w moje ślady, zwłaszcza te osoby, które dopiero zaczynają swoją przygodę z dietą Low FODMAP albo tych czytelników, którzy potrzebują uporządkowanych, najważniejszych informacji w jednym miejscu.

Jestem ciekawa, kto z Was czytał książkę “Zapanuj nad zespołem jelita drażliwego (ZJD)” ? Jakie są Wasze odczucia? Podobała się Wam? :]

9 Replies to “Zapanuj nad zespołem jelita drażliwego (ZJD) – recenzja książki Piotra Powązki”

  1. Witaj, czytam Twojego bloga i próbuje mieć taką energię do tego wszystkiego jak Ty. Choruje na IBS od 4-5lat czasem mam już dość. za miesiąc będe ponawiała badania aby upewnić się czy to aby na pewno to bo po tych 4 latach doszły nowe badania i nowe możliwości. Staram się stosować tą dietę. Chociaż np pomidory i ogórki są dozwolone a w ogóle nich rezygnowałam… zrezygnowałam praktycznie ze wszystkich owoców i warzyw jak je zjem mm wrażenie ze się będę zaraz źle czuła. nie wiem być może to siedzi bardziej w mojej psychice niż w układzie pokarmowym. Brakuje jednak słodyczy, uwielbiam je !. Podziwiam Twoje samozaparcie !! Gratuluje.

    1. Hej,
      to co tkwi w naszej głowie ma bardzo duży wpływ na to jak się czujemy. To może być właściwy trop… Kiedy boimy się jakiegoś pokarmu, jesteśmy negatywnie do niego nastawieni, możemy mieć objawy, tak jakby faktycznie on nam szkodził. To teraz bardzo częste, bo ludzie zwracają wielką uwagę na to co, jedzą, starają się szukać jak najzdrowszych pokarmów i dokonywać jak najlepszych wyborów. W konsekwencji można nabawić się zaburzeń odżywiania.
      Oczywiście możesz mieć też jakąś alergię, nietolerancję fruktozy lub SIBO.
      Myślę, że nie obędzie się bez pomocy dobrego specjalisty.
      Pamiętaj, że można jeść na diecie Low FODMAP słodycze :), pod warunkiem, że nie zawierają niedozwolonych produktów. Linki z przepisami wrzucam na fb, ostatnio dodałam kilka do postu z bananami.
      Moje samozaparcie wynika jedynie z chęci uniknięcia nieprzyjemnych objawów. Też sobie potrafię pofolgować. ;P

      1. Mnie boli żołądek prawie codziennie. Teraz będę robiła dodatkowe badanie żeby wiedzieć na 100% że to IBS. Ale wiekszość siedzi w mojej głowie. Siedze jem i myśle czy będzie mnie bolało czy nie. Nie mogę być sczęsliwa przez tą chorobe, ale czytając to wszystko i patrząc ile osób choruje na IBS mam większą wiare w siebie bo czuje że nie jestem z tym sama. Wytrzymałam już kilka lat i jeszce wytrzymam i mam nadzieje że kiedyś znajdzie się sposób na wylczenie tej okropnej choroby w 100%. Oczywiście wypróbuje przepisy na słodycze bo uwielbiam je i bardo mi ich brakuje. Uwielbiam też kawe i ogólnie nic mi po niej nie jest jeśli wypiję ją do południa, niestety po południu jak wypije już czuję się gorzej. Jednak mój mąż nalegał żebym w ogóle zrezygnowała z kawy ale ciągle się zastanawiam czy filiżanka kawy raz na dwa dni na prawde szkodzi… 🙂

  2. Witam serdecznie.
    Bardzo dziękuję za rzetelną recenzję i poświęcony czas. Cieszy mnie również, że prowadzisz Joanno tego bloga. Również dzięki temu, łatwiej jest zaktualizować listę produktów dozwolonych i zabronionych przy diecie FODMAP. W przypadku książki, z oczywistych powodów nie jest to takie proste.
    Dla zainteresowanych linki do książki zarówno ebooka i wersji drukowanej są dostępne tutaj: https://www.facebook.com/pg/zapanujnadzjd/shop/?ref=page_internal
    Fragment książki można przejrzeć tutaj:
    1. podgląd w formie ePub (wymagana Java na komputerze): goo.gl/xZZZtg
    2. podgląd w formie PDF dla urządzeń mobilnych: https://goo.gl/2Swmrv

  3. Na allegro, od użytkownika ebookpoint, albo na stronie internetowej księgarni ebookpoint. Ja kupiłam przez allegro i po ok. 10 minutach mogłam pobrać z “moja półka” w zakładce kupione->ebooki (kupiłam e-booka, nie wiem czy wersja papierowa wciąż jest w sprzedaży). To co mi przeszkadza to to, że nie jest sprzedawana w formacie PDF, dostałam dwa formaty do pobrania: mobi i epub. Ale to nie jest problem, bo przez internet można szybko sobie przekonwertować na format PDF, trzeba wpisać w google np. “mobi to pdf converter” albo coś w tym rodzaju. Wydrukuję sobie, ale przynajmniej mam ją od razu. Jeśli autor książki tu zagląda, to mam pytanie: Czy można załatwić z księgarnią żeby sprzedawała ebooka w formie PDF? To jest wygodniejsze, większość osób korzysta z tego formatu, chociażby na komputerze (mi to teraz niepotrzebne, ale nie wszyscy wiedzą że można zmienić format pliku tekstowego).

    1. Witam,
      Przykro mi, że z takim opóźnieniem, ale nie mam powiadomień o wpisach. Nikt do tej pory nie pytał o PDF, a sugerowano mi właśnie epub i mobi. Musiałbym przygotować taki zestaw by był on dostępny w ebookpoint. Książka jest również dostępna w formie papierowej na allegro więc nie potrzeby dodatkowego jej konwertowania i druku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *