FODMAP po polsku

Życie bez zespołu jelita drażliwego

Jak wyeliminować objawy zespołu jelita drażliwego

15 lat temu moje życie zmieniło się diametralnie -pojawiły się pierwsze objawy zespołu jelita drażliwego (ZJD). Jeśli czytasz te słowa, prawdopodobnie wiesz, jak trudne może być codzienne funkcjonowanie z ZJD. Nie jest to choroba prowadząca do niepełnosprawności, nie stanowi też zagrożenia życia. Osoby cierpiące na ZJD pracują, zakładają rodziny, sprawiają wrażenie zwyczajnych, normalnie funkcjonujących ludzi. Tylko oni wiedzą, jak męcząca to przypadłość, jak zmienia codzienny rytm dnia i jak niszczy nieustanną obecnością.

Co chińska tortura wodna ma wspólnego z zespołem jelita drażliwego?

Podobno Chińczycy stosowali zaskakująco  finezyjną, a jednocześnie skuteczną metodę tortur: krople wody spadają w krótkim odstępie czasu na głowę torturowanego. Można zapytać, cóż może zrobić kropla? To tylko kropla wody. Nic groźnego. Po dłuższym czasie nieustanne kapanie powoduje jednak wielkie cierpienie.

Podobnie jest z ZJN. To tylko problemy gastryczne, a niszczą Ci życie.

Po wielu latach zmagania się z chorobą podjęłam kolejną próbę znalezienia rozwiązania. Przypadkowo natknęłam się na artykuł w czasopiśmie medycznym, dzielący żywność pod względem zawartości FODMAP. Artykuł tak mnie zaintrygował, że zaczęłam szukać dodatkowych materiałów.  Następnego dnia kupiłam poradnik na Amazonie i przeszłam na dietę eliminacyjną zgodną z zasadami diety Low FODMAP.

Moje życie zmieniło się, tym razem na lepsze.

Kisiel z jabłkami a objawy zespołu jelita drażliwego

Zanim odkryłam dietę Low FODMAP próbowałam wielu innych rozwiązań polecanych przez dietetyków i lekarzy. Gastrolog dał mi nawet stosowną ulotkę, zastrzegając jednakże, że efekty nie są pewne. I nie były.

Stosowałam się do zaleceń dietetyków. Jadłam proponowane przez nich potrawy np. kisiel z jabłkami (jabłka to prawdziwe gastryczne miny dla osób cierpiących na ZJD!!), rzekomo lekkostrawne pszenne pieczywo itp. Dziwiłam się, że nie czuję żadnej poprawy.

Czemu te rady nie zadziałały?

Kiedy zapytałam gastrologa, czemu moje jelita dają te wszystkie problematyczne objawy, odparł, że nauka tego jeszcze nie wyjaśniła.

Proponowane przez dietetyków standardowe lekkostrawne diety nie były dopasowane do potrzeb osób z ZJD. Brakowało rzetelnych badaniach.

Dopiero naukowcy z australijskiego Monash University zajęli się zagadnieniem od właściwej strony – zaczęli badać reakcję osób cierpiących na ZJD na poszczególne pokarmy. W ten sposób ustalili, które konkretne produkty szkodą, a które są bezpieczne.

Okazało się, że niektórych pokarmów nie toleruje tylko część pacjentów- innym nie szkodzą. Wyszło także na jaw, że jest całkiem spora grupa produktów, które nie szkodzą większości badanych. To pokarmy z niską zawartością FODMAP (Low FODMAP). To bezpieczna baza, od której należy rozpocząć podróż ku życiu bez zespołu jelita nadwrażliwego. Żeby pomóc konkretnemu pacjentowi, należy najpierw ustalić, które pokarmy mu szkodzą, a które toleruje w mniejszych lub większych ilościach. I tu dochodzimy do diety eliminacyjnej…

Dieta eliminacyjna…

Głównym założeniem diety jest wyeliminowanie tych produktów, które zawierają zbyt wiele FODMAP. Gdy menu oparte jest na produktach zawierające niskie ilości FODMAP, organizm je toleruje i prawidłowo trawi. Stąd nazwa diety – Low FODMAP. Pozostanę przy tej nazwie, bo jest krótka i brzmi lepiej niż polski odpowiednik: dieta z niską zawartością FODMAP.

… to nie dieta odchudzająca

To nie jest dieta w potocznym znaczeniu. Jej celem nie jest schudnięcie, ale stworzenie listy pokarmów, które osoba cierpiąca na zespół jelita nadwrażliwego może bez obaw jeść.

Ja schudłam i to sporo, ale zupełnym przypadkiem, stosując piramidę żywienia, o której napiszę w innym poście.

Dieta Low FODMAP trwa ok. 4-8 tygodni. Dla większości osób cierpiących na ZJD to wystarczający okres, aby ustalić, co im szkodzi. Diety nie należy przedłużać, bo jak każda dieta eliminacyjna grozi niedoborami niezbędnych składników odżywczych.

Lista przykładowych produktów zabronionych

Grupa produktów
Dodatki Sos barbecue lub sos sojowy zawierający dodatki typu czosnek lub cebula, hummus, ketchup z dodatkiem syropu glukozowo-fruktozowego
Nabiał Mleko (krowie, owcze, kozie), maślanka, kefir, kwaśna śmietana, lody, mascarpone, serek do smarowania, jogurt, ricotta w ilości większej niż 2 łyżki stołowe
Napoje zastępujące mleko mleko sojowe, mleko owsiane
Napoje Rum, energizery, napoje zawierające syrop glukozowo-fruktozowy, mocna czarna herbata, herbata rumiankowa, herbata z kopru włoskiego, herbaty owocowe z cykorią, herbata oolong
Owoce jabłka, morele, jagody, owoce z puszki, suszone owoce, wiśnie i czereśnie, grejpfruty, lychee, mango, większość soków owocowych, nektarynki, brzoskwinie, gruszki, kaki, śliwki, arbuzy
Zboża i kasze Wszystkie za wyjątkiem ryżu, owsa, gryki i kaszy jaglanej*
Warzywa cebula, szparagi, karczochy, brokuły, kalafior, patisony, brukselka, soczewica, groszek zielony, pory, buraki ćwikłowe, kapusta, grzyby, koper włoski, czosnek
Orzechy Nerkowce, pistacje,
Warzywa strączkowe nasiona roślin strączkowych:fasola, soja soczewica i ciecierzyca w ilości większej niż dozwolona
Inne syrop z agawy, miód, syrop glukozowo-fruktozowy, słodziki (sorbitol, mannitol, maltitol, ksylitol – wszystkie kończące się na -ol)

* Co nie oznacza, że każda postać ryżu i owsa jest dozwolona na diecie Low FODMAP. Więcej na ten temat napisałam w poście o kłopotliwych produktach Low FODMAP.

Czy zauważyliście to co ja, gdy po raz pierwszy zapoznałam się z powyższą listą?

Rumianek?! Herbatka z kopru włoskiego? Piłam je, żeby złagodzić dolegliwości gastryczne…

Jabłka?! Już wiem, czemu polecany przez dietetyków kisiel z jabłkiem nie pomógł…

Miód? Czytałam, że pozytywnie wpływa na układ pokarmowy.

Ksylitol? Czy czasami nie jest zalecany na problemy trawienne??

Poczułam się oszukana… Tyle razy błądziłam i nikt nie pokazał mi właściwej drogi.

Patrząc na listę produktów zakazanych możesz czuć przerażenie. Czułam to samo. Jak to? Już nigdy więcej nie będę mogła posmakować miodu lub zjeść jabłka?

Dieta eliminacyjna trwa maksymalnie 8 tygodni. Po tym okresie należy stopniowo wprowadzać produkty z dużą zawartością FODMAP i obserwować reakcję organizmu. Ja przeszłam już tą fazę i włączyłam do diety miód, bo akurat mi nie szkodzi.

Jabłka to co innego. Jedno jabłko i objawy zespołu jelita drażliwego wracają z siłą huraganu.

Pamiętajcie, że ZJD to nie alergia pokarmowa. Mogę zjeść jogurt. Nie dostanę ataku duszności, a moja głowa nie spuchnie jak balon. Będę cierpieć, ale jogurt mnie nie zabije. To będzie jednak moja świadoma decyzja, podjęta z uwzględnieniem jej nieprzyjemnych konsekwencji.

O FODMAP pierwszy raz przeczytałam w sobotę. W niedzielę zaczęłam wprowadzać dietę eliminacyjną. We wtorek zaczęłam czuć się lepiej.

Odważycie się podążyć moim śladem? 🙂 Czy chcecie ograniczyć, a może nawet całkowicie wyeliminować objawy zespołu jelita drażliwego?

42 Comments

  1. Przez przypadek trafiłam na tę stronę. IBS to straszna męczarnia i niestety mało kto rozumie jak ciężko z tym żyć. Najgorzej jak idziemy na przyjęcie, na obiad do kogoś i cóż… Tyle pyszności i potem ból. Cieszę się, że tu trafiłam 🙂

    • Cześć Karolina,

      cieszę się, że trafiłaś na moją stronę.
      Świetnie Cie rozumiem! Objawy nie zagrażają życiu, ale osobom chorym potrafią zrujnować życie…
      Zapewniam, że na diecie Low FODMAP też można jeść bardzo smacznie :D, choć być może z niektórymi produktami będziesz musiała się pożegnać lub je bardzo ograniczyć. Wszystko będzie zależeć od Twojej własnej tolerancji na dany rodzaj FODMAP.
      Mam nadzieję, że w niedługim czasie poczujesz ulgę dzięki stosowaniu diety! 🙂

  2. Witam , w liście produktów dozwolonych jest pieczywo pszenne na zakwasie , na niektórych stronach piszą też , że pieczywo graham jest dozwolone , trochę się pogubiłam , jak to jest ?

    • Hej!
      Najważniejszy jest ZAKWAS. Podczas procesu fermentacji mąki ilość FODMAP spada na tyle, że można zjeść 2 kromki na raz.
      Osobiście nie próbowałam takiego chleba, ponieważ australijski czy amerykański chleb, który był badany, może kompletnie różnić się od naszego polskiego chleba. Nie wierzę też do końca w zapewnienia piekarni, że chleb jest faktycznie przygotowywany na porządnym zakwasie.
      Byłabym więc bardzo ostrożna. Wyjściem jest pieczenie własnego chleba i całkowite kontrolowanie jego składu oraz sposobu produkcji albo ostrożne wypróbowanie piekarni, która stosują tradycyjne sposoby wypieku i nie dodają dziwnych dodatków do chleba.
      Lepszym rozwiązaniem na początek jest chleb orkiszowy na zakwasie. Orkisz ma niższą zawartość FODMAP niż zwykła pszenica.

  3. Jak się cieszę, że wkońcu trafiłam na Twoją stronę. IBS miałam zdiagnozowany w sumie 11 lat temu i to przez przypadek wylądowania w szpitalu po spożyciu alkoholu, ale jakoś nie dowierzałam, że to faktycznie jest wina IBS. W międzyczasie zrobiłam dużo badań, z których wyszło, że jestem zdrowa jak ryba, tyle tylko, że dolegliwości pozostały, ciągle miałam “przygody” gastryczne, raz było lepiej, a raz gorzej, teraz co nie zjem to jest źle. A niedawno od lekarza usłyszałam, że w sumie to może powinnam pójść do psychiatry… lol. Jakimś cudem gastrolog powiedział mi o FODMAP (jak to się stało, że przez tyle lat o tym nie wiedziałam?! szkoda). Powiem szczerze, że lista zakazanych produktów w całości odpowiada temu co jadłam i po czym za każdym razem miałam te same dolegliwości. Jednak wciąż to jadłam, bo przecież to samo zdrowie i każdy poradnik dietetyczny zawiera przepisy właśnie z tymi produktami. Dopiero teraz sama traktuję to poważnie i w sumie od dziś zacznę stosować dietę eliminacyjną, zobaczymy jak długo wytrwam i czy skutki będą odczuwalne.
    Pozdrawiam Cię serdecznie,
    Paulina
    ps. będę tu zaglądać i się edukować, bo wciąż nie wiem co i jak mam teraz jeść… żeby było dobrze.

    • Cieszę się, że zdecydowałaś się na dietę Low FODMAP i mam nadzieję, że Ci pomoże.
      Moja historia jest bardzo podobna do Twojej.
      Dieta Low FODMAP to jeszcze nowość, zwłaszcza w Polsce, ale świadomość lekarzy i dietetyków jest coraz większa.
      Daj znać, jak Ci idzie! 🙂

  4. Ta choroba to naprawdę coś strasznie niewygodnego. Niestety jest często bagatelizowana przez innych ludzi, bo “przecież tylko trochę zjesz, poboli i i przestanie”. Cieszę się, że odnalazłaś już sposób żeby trochę sobie pomóc.
    Trzeba też pamiętać, że takie wykluczenia bez wcześniejszej diagnozy mogą jedynie zaszkodzić!

    Trzymaj się 🙂

    • Dzięki za komentarz. 🙂
      Zgadzam się, że do diet eliminacyjnych należy podchodzić ostrożnie, dlatego zalecam zawsze kontakt z lekarzem lub dietetykiem przed rozpoczęciem diety.

  5. To naprawdę jest wstrętna choroba. Jedna z bliskich mi osób ma ten zespół i tak jak napisałaś – niby tylko problemy gastryczne, a potrafią zniszczyć życie 🙁

  6. To bardzo przydatny i ciekawy post…zwłaszcza,że jedna z bliskich mi osób zmaga się z tą przypadłością. Dobrze jest wiedzieć takie rzeczy…

  7. Miewam różne problemy tego typu, choć nigdy nie zdiagnozowano u mnie zespołu jelita nadwrażliwego. Może wyeliminowanie choć części z tych produktów by mi pomogło? Myślę, że warto spróbować.

    • To dieta eliminacyjna, więc nie ma sensu jej stosowanie, jeśli nie cierpisz na ZJD. Ale może to pora, aby ustalić, co faktycznie Ci dolega i pozbyć się przykrych dolegliwości? 🙂

  8. Ja też się cieszę, że znalazłem tę stronkę 🙂

    O podejrzeniu IBS dowiedziałem się parę dni temu, po kilku dniach wskoczyłem od razu, z marszu, na dietę. Lekarz zostawił mnie z wypisanymi zaleceniami, receptą i mnóstwem pytań 😀 A te pytania się mnożą każdego dnia.

    Na razie poprawy nie czuję, ale sama świadomość tego, co mogło być przyczyną już coś daje. Będę czytał wnikliwie i uważnie, to mogę obiecać. Pozdrawiam.

    • Witam!
      To wspaniale, że od przechodzisz na dietę. Im szybciej zaczniesz, tym szybciej powinna pojawić się poprawa.
      W razie pytań, na które nie znajdziesz odpowiedzi na blogu, pisz śmiało. 🙂

  9. Ja nie cierpię na ZJD, ale chętnie czytam Twój blog, bo zwiększa moją świadomość. Uczę w szkole i często nauczyciele nie potrafią zrozumieć, że ktoś może mieć takie problemy. Podejrzewają czasem symulację. No i pomogła mi jedna informacja. Ja i mój syn nie możemy jeść jabłek. Jakby wulkan nam w brzuchu wyrósł. A nikt nam nie wierzy, bo jabłka to taki polski owoc i zdrowy. Ale nie dla nas. Nie tolerujemy 🙂 Pozdrawiam ciepło. Świetny informacyjny blog.

  10. Od kilkunastu lat cierpię na ZJD, od formy sticte mocno luźnej do bardzo opornej wraz z klopotliwymi i uciazliwymi wzdęciami gazami, no niestety przewaznie wyklucza mnie to z normalnego funkcjonowania. Przeszlam na diete i zobaczymy.

  11. Cieszę się, że trafiłam na Twoją stronę, czuję, że jej lektura będzie teraz nierozłączną częścią mojego dnia. Na początku roku udałam się do gastrologa, po wielu latach nieustannych męczarni z dolegliwościami trawiennymi. Urodziłam się ze spowolnioną perystaltyką jelit i nietolerancją laktozy. Pani doktor nie zaleciła mi niestety żadnych badań, nie postawiła konkretnej diagnozy ZJD, ale przepisała leki, które miały złagodzić objawy i zaleciła poczytać o diecie FODMAP. Poczytałam i na tym się właściwie skończyło, odstraszyła mnie ilość produktów, które musiałabym wyeliminować. Po kilku miesiącach dostałam inne, nowe leki, które działają trochę lepiej, ale nie przynoszą wymarzonych skutków. Teraz jak czytam Twoje posty mam wrażenie, że znalazłam w końcu sposób jak się do tej diety przekonać i wprowadzić ją w swoje życie. Będę często tu zaglądać 🙂

  12. Witaj,jestem w trakcie diagnozowania choc juz prawie wszyscy lekarze mówią mi ze to drazliwe jelito,choc daleh boje sie ze to cos powazniejszego.Dwa tygodnie temu odstawilam czosnek;cebule,slodycze,fasolki,brokuly,kalafiory czyli to co jadlam w wiekszych ilosciach.niestety od tygodnia boli mnie zolade,czuje męczące i ciagle ssanie i głód.Schudlam od konca lipca jakies 3 kg..ale czuje jakbym schudla wiecej…Dolegliwosci mam zaostrzoone ogolnie od konca lipca.Meczylo mnie na poczatku przez caly tydzien potem kilka dni ok poten znow kilka dni męczarni i znow ok…Czuje ze ta dieta jest zle zbilansowana,na kazdej stronie internetowej podawane sa inne produkty dozwolone i zakazane.Troche zaczynam wpadac w panike!!!A w grudniu lecę na Kubę i normalnie boje sie ze bede sie tam zle czula i nie wiem co mam tam jesc😯😯

  13. Nie mam doswiadczenia zadnego z ta dieta i na pewni robie mnostwo bledow a nie ma mnie kto poprowadzic.Wczoraj zjadlam spaghetti z makaronem razowym i wolowina mielona na bazie przecieru z pomidorow,wypilam potem szklanke soku pomidorowego czystego i dostalam skurczu i biegunki a dzisiaj smazony krwisty stek wolowy i sie zalatwilm bo ktos mi powiedzial ze wolowina jest zdrowa dla zoladka.

  14. Jeśli chodzi o chleb to polecam orkiszowy z wyższej półki – ja kupuję kromkę prawie za 1 zł ale po nim nie ma żadnych objawów… a w temacie ZJD to chyba warto zrobić testy na SIBO – mi testy oddechowe właśnie to potwierdziły…

    • Jeśli nie szkodzi, to oczywiście można jeść. Tylko trzeba pamiętać, że objawy mogą wystąpić po kilku godzinach od zjedzenia.
      Tak, absolutnie się zgadzam. Jeśli nie działa dieta, trzeba szukać dalej, a SIBO daje podobne objawy i często towarzyszy ZJD. Warto więc przebadać się pod tym kątem.

  15. Witaj Joanno, też czytam Twojego bloga i staram się stosować tę dietę. Niestety nie mogę dodatkowo jeść żadnej skrobi – zbożowej czy ziemniaczanej bo mam potem ostre bóle brzucha i chodzę na zwolnienia. Ryżu i kaszy jaglanej też nie mogę, więc to chyba nie celiaklia (w gastroskopii nie wyszła).
    Czy już się spotkałaś z czymś takim?
    Mam od dawna zdiagnozowane ZJD, do tego mam niedokwaśność żołądka i insulinooporność. Dieta ciężka do ustalenia. Dodatkowo dietetyczka wykluczyła mi z diety jajka i cały nabiał. Proponuje jedzenie batatów i topinambura, ale wczoraj zjadłam zupę z dyni, batatów i topinambura i choruję właśnie. Lekko się już załamałam muszę powiedzieć… Bez tej skrobi to chudnę i to też nie jest fajne. Może masz jakiś pomysł, bo zostaje mi mięso i warzywa.

    • Bardzo mi przykro, bo zestaw Twoich chorób jest naprawdę spory.

      Bataty, topinambur i częściowo dynia są niedozwolone, więc wcale się nie dziwię, że masz problemy.
      Jeden z czytelników także miał bardzo nieprzyjemną reakcję na ryż, ale niestety nie mam już z nim kontaktu więc nie pomogę. Chyba muszę napisać o Twoim przypadku na fanpage’u – może ktoś z czytelników ma podobne kłopoty.
      A czemu nie możesz jeść nabiału?

  16. Witaj Joanno,

    Całkiem przypadkiem znalazłam Twojego bloga bo pani doktor napisała mi w zaleceniach dieta Fodmap. Nic mi to nie mówiło. Jestem w trakcie leczenia jelit. Zastanawiam się jednak jak diagnozuje się ZJD?

  17. Właśnie chcialabym zaczac faze eliminacyjna, niestety nie odpala sie link, pokazuje error. Myslalam, ze uda sie to ominąć, ale niestety, bylo lepiej, zjadlam grilla i potem koszmar w WC. Poprosze o wskazówki co mozna jesc w fazie eliminacyjnej. Pozdrawiam

  18. U mnie stwierdzono ZJD mniej więcej rok temu, cieszę się, że trafiłam na Twój blog. Nie wyobrażam sobie eliminacji owoców z listy zabronionej..jem bardzo dużo owoców, mam nadzieję, że uda mi się z nich zrezygnować, bo nie mam już siły chodzić ciągle z brzuchem jak balon.
    Mam dodatkowo nietolerancję laktozy, także moja lista produktów dozwolonych będzie jeszcze mniejsza, a ubolewam nad tym strasznie, bo bardzo lubię gotować i przez moje dolegliwości często nawet nie mogę spróbować, tego co przygotowywuje dla rodziny bądź przyjaciół.
    Mam nadzieję, że Twoje wskazówki mi również pomogą. ZJD jest straszną chorobą, cieszę się, że trafiłam na miejsce, gdzie ktoś rozumie z czym muszę się zmagać.

    Pozdrawiam

    • Hej! Witam Cię na moim blogu – mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej. 🙂

      Jako osoba od 2015 r. na diecie mogę Ci jedynie powiedzieć, że wcale nie jest tak źle. Faza eliminacyjna nie jest taka straszna, kiedy zaczynasz czuć poprawę. Ważne, żeby nie oszukiwać. Przynajmniej nie za często… ;P
      Faza eliminacyjna nie trwa długo. Najwięcej swobody jest w fazie III. Jest duża szansa, że Twoja tolerancja na różne pokarmy wzrośnie. 🙂
      Trzymam za Ciebie kciuki!

  19. Mija już drugi tydzień diety, a ja nie czuję poprawy. Wydaje mi się, że jest jeszcze gorzej… Najgorsze są te uporczywe gazy. Nie wiem czy to normalne czy robię coś nie tak.

    • Nie, to nie jest normalne. Przeczytaj proszę ten wpis . Albo jesteś w mniejszości, którym dieta nie pomaga, albo nie trzymasz się dokładnie zasad i jesz (pijesz) coś niedozwolonego albo cierpisz na inną chorobę. Spróbuj przebadać się na SIBO w pierwszej kolejności.

      Zwróć szczególną uwagę na to co pijesz, zwłaszcza jeśli stosujesz jakieś ziółka.

  20. Nie rozumiem dlaczego żaden lekarz, a przeszłam ich chyba z 20 – nie wspomniał nawet o tej diecie! Uporczywie wszyscy szukali crohna lub wrzodziejacego, nawet guzów neuroendokrynnych, a tu wyniki dobre! Czyżby ich wiedza była tak płytka? Dlatego dziekuje szczególnie za tego bloga- przywraca mi nadzieje na powrót do życia!

    • To dość nowy sposób zapobiegania objawom ZJD. Niektórzy polscy gastrolodzy już o niej wiedzą i ją polecają.
      Możemy im w tym pomóc promując i szerząc wiedzę na temat FODMAP.
      Trzymam kciuki, żeby dieta podziałała! 😀

  21. Kobieto dziękuje, że prowadzisz ten blog! Jest na nim tyle informacji, że głowa mała. Mam ten sam problem i żaden lekarz mi nie pomógł. Od jutra biorę się za zmianę diety stosując Twoje wskazówki. Mam nadzieję, że dam radę i pomoże 😉

  22. Dzień dobry
    Chciałam zapytać – syn ma stwierdzone SIBO plus nietolerancję fruktozy. Zanim doczekamy się wizyty u gastrologa – czy foodmap jest też dla niego? Momentami mam wrażenie, że się wykluczają pewne produkty

  23. Joanno, jesteś zbawieniem w tym naszym trudnym jelitowym świecie. Ja mam problemy z jelitami już od mniej więcej 35 lat. Lekarze, z którymi miałam do czynienia nie pomagali, albo wysyłali do psychiatry. Nie mam nic przeciwko terapii psychiatrycznej, ale uważam, że najpierw należy sprawdzić, czy przyczyny objawów nie są somatyczne. A nikt mi nie zlecił badań np. w kierunku nietolerancji pokarmowych, alergii, itp. W tym roku trafiłam do lekarza, który wreszcie “wziął się za mnie”. Zlecił szereg badań i dokładnie krok po kroku wytyczył tok postępowania. Ostatnim etapem miała być dieta FODMAP. Co to za dieta, kazał wyczytać w internecie. Przegrzebałam więc odpowiednie strony, ale wszystkie zawierają bardzo lakoniczne, krótkie i niewyczerpujące tematu informacje. I w końcu trafiłam na Twój blog, a tu – kopalnia wiedzy. Przeczytałam kilka postów, bo nie sposób wszystko naraz, i widzę, że już niczego więcej nie muszę szukać. Dieta zadziałała natychmiast, a Twój blog jest mi przewodnikiem w jej prawidłowym przeprowadzeniu. Bardzo, bardzo Ci za to dziękuję. Myślę, że nie tylko ja, ale my wszyscy – ZJDowcy. Swoją drogą to ciekawe uczucie: po tylu latach męczarni czuć się nagle tak komfortowo. Mój świat się zmienia, a ja ze zdumieniem przyglądam się samej sobie. Lepiej późno, niż wcale. Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© 2018 FODMAP po polsku

Theme by Anders NorenUp ↑