Enzymy trawienne są niezbędne w procesie trawienia. Wydaje się więc, że skoro chorzy na ZJD mają problemy z układem trawiennym, to enzymy mogą stać się ich wybawieniem i lekiem na całe zło. Czy enzymy faktycznie mogą pomóc opanować objawy zespołu jelita drażliwego? Jeśli chcielibyście znać odpowiedź na to pytanie, zapraszam do lektury dzisiejszego wpisu.

Enzymy trawienne? Z czym to się je?

Dieta Low FODMAP działa, ale oznacza większe lub mniejsze wyrzeczenia. Czyż nie prościej byłoby łyknąć przed lub w trakcie posiłku magiczną pigułkę, dzięki którym nasze jelita będą działać jak jelita zdrowej osoby…?

Enzymy trawienne to substancje, które przyspieszają rozkłada związków bardziej złożonych na związki prostsze. Tak po ludzku, kiedy pakujemy do buzi kawałek ciasta, pokarm ten wędruj do żołądka, a potem do jelita cienkiego, gdzie musi zostać rozłożony na mniejsze, przyswajalne cząsteczki – składniki pokarmowe.  Dla przypomnienia, do składników pokarmowych zaliczamy węglowodany, tłuszcze i białka oraz sole mineralne i witaminy. Na tym trawienie jednak się nie kończy. Białka rozkładane są dalej na aminokwasy, węglowodany złożone na cukry proste, tłuszcze na wolne kwasy tłuszczowe. Dopiero w tej postaci organizm jest w stanie wchłonąć i przyswoić składniki pokarmowe, które układem krwionośnym wędrują sobie tam, gdzie są potrzebne.

Nasze ciała produkują wiele rodzajów enzymów trawiennych dla różnych rodzajów żywności, którą zwykle spożywamy. Enzymy trawienne działają w praktycznie całym układzie pokarmowym, zaczynając od ust (amylaza w ślinie), dalej w żołądku (pepsyna i lipaza żołądkowa) i dwunastnicy (amylaza trzustkowa, trypsyna, chymotrypsyna i lipaza trzustkowa), dalej w jelicie cienkim, gdzie następuje zasadnicze trawienie (amylaza jelitowa, lipaza jelitowa, laktaza, sacharaza, aminopeptydazy i karboksypeptydazy). W jelicie grubym wchłaniana jest woda i niektóre z witamin.

Jeśli nie mamy wystarczająco dużo określonego rodzaju enzymu, to wywołujące objawy pokarmy nie są prawidłowo trawione. Prowadzi to do występowania tych wszystkich nieprzyjemnych objawów, z którymi na co dzień walczą osoby chore na zespół jelita drażliwego: gazy, wzdęcia, ból brzucha, biegunki, nudności, wymioty, zaparcia.

Na chłopski rozum, wystarczy więc łyknąć enzymy z apteki i po kłopocie, prawda?

Czy enzymy pomogą przy ZJD?

Na wstępie muszę Was trochę rozczarować:

wyniki badań naukowych dotyczących stosowania enzymów trawiennych w przypadku zespołu jelita drażliwego nie są jednoznaczne, chociaż naukowcy uzyskali też obiecujące wyniki.

Enzym wspomagający trawienie GOS

O jednym z przebadanych enzymów poinformował na oficjalnym blogu Monash Univeristy. Chodzi o enzym, który nazywa się alfa-galaktozydaza. Pomaga on tolerować jeden z FODMAP – GOS.

Nasze ciała nie wytwarzają alfa-galaktozydazy jako enzymu trawiennego, dlatego cząstki GOS przemieszczają się do jelita grubego niestrawione i powodują gaz i wzdęcia, nawet u zdrowych osób.

Przypominam, że GOS występuje w takich produktach jak:

  • rośliny strączkowe (np. fasola, groch)
  • orzechy nerkowca i pistacje
  • większe ilości ciecierzycy
  • mleko sojowe wyprodukowane z całych ziaren soi
  • mleko owsiane
  • zielony groszek,
  • większe ilości dyni piżmowej
  • większe ilości buraków.
Jakie wyniki dało przeprowadzone badanie?

Badanie wykazało, że podawanie pełnej dawki enzymu zmniejszało występowania objawów ZJD u osób wrażliwych na GOS [*]. Tego efektu nie zaobserwowano w przypadku podawania dawki pół lub w dawce placebo. Do osiągnięcia tolerancji żywności zawierającej GOS potrzebna jest wystarczająca dawka suplementacji enzymem (300 GALU).

Inne, nieco wcześniejsze badanie dało mniej pozytywne efekty. Wprawdzie stwierdzono zmniejszenie się objawów, ale nie było ono na tyle znaczące, żeby zalecić stałą suplementację. [*]

Jakiś czas temu pisałam na facebook’u, że zamówiłam sobie ten enzym na portalu iHerb. Czy działa? Ciężko mi powiedzieć. Za bardzo mieszam różne rodzaje FODMAP, żeby udało mi się uzyskać jednoznaczną reakcję jelit na enzymy. Z drugiej strony jem fasolę, piję mleko sojowe właśnie wspomagając się tym enzymem i wydaje mi się, że objawy są co najmniej mniejsze.

W każdym razie zamówię sobie kolejne opakowania, bo jako weganka muszę uzupełniać dietę o produkty zawierające GOS typu strączki czy soja.

Enzym wspomagający trawienie laktozy

Ten enzym z pewnością znacie, bo jest  obecnie dość łatwo dostępny w polskich aptekach. Mam oczywiście na myśli laktazę.

Osobiście mam bardzo dobre doświadczenia z laktazą. Mam średnią tolerancję laktozy. Wspomagając się tabletkami z enzymem mogłam spokojnie jeść produkty mleczne. Badania wskazują, że gdy osoby cierpiące na ZJD, których objawy są wywoływane przez produkty mleczne, biorą  laktazę przed spożyciem produktów mlecznych, są one o wiele bardziej zdolne do tolerowania tych pokarmów.

Sam enzym nie jest specjalnie drogi, jeśli więc po zakończeniu fazy eliminacyjnej, wiecie już, jakie porcje produktów mlecznych mogą Wam zaszkodzić, myślę, że spokojnie możecie wspomóc się laktazą.

Enzym wspomagający “trawienie” fruktozy?

Z fruktozą sprawa wygląda inaczej niż w przypadku GOS czy laktozy. Tak jak wyjaśniłam w poprzednim poście fruktoza to cukier prosty. Organizm nie musi jej trawić tak jak cukrów złożonych. Fruktoza jest wchłaniana z jelit do krwi i transportowana do wątroby. Jeśli jest słabo wchłaniania, mogą pojawić się nieprzyjemnie objawy ze strony układu pokarmowego.

Skoro nie ma mowy o trawieniu, to enzymy trawienne w tradycyjnym znaczeniu nie mogą tu wiele pomóc.

Ale… Istnieje substancja, który może przekształcić fruktozę w glukozę, która chorym na ZJD już nie szkodzi. Nazywa się izomeraza ksylozy. Nie jest wytwarzana przez ludzkie ciało. Badania z 2012 r. wykazały, że doustne podawanie izomerazy ksylozy objawy w postaci nudności i bóle brzucha uległy zmniejszeniu (ale nie wzdęcia) [*]. Proszę jednak pamiętać, że nie badano osób chorych na ZJD, tylko osoby z malabsorbcją fruktozy (choć oczywiście wśród tych osób, mogły się też zdarzyć chorzy na ZJD, bo te choroby mogą się na siebie nakładać i współwystępować). Co więcej, badane osoby miały tylko bardzo łagodne objawy w punkcie wyjściowym, więc dla osób, które są bardzo wrażliwe na nadmiar fruktozy, suplementacja izomerazą i tak może nie dawać pożądanych rezultatów.

Niestety, większość pokarmów, które zawierają nadmiar fruktozy, zawiera również inne FODMAP, na które ten enzym nie wpływa. Lista produktów zawierających jedynie fruktozę jest krótka i obejmuje:

  • mango,
  • groszek cukrowy,
  • miód,
  • syrop z agawy.

Przyjmowanie izomerazy może więc nie dać spektakularnych rezultatów, skoro inne FODMAP w spożywanym pożywieniu nadal będą Wam szkodzić.

Jeśli jednak dobrze tolerujecie inne rodzaje FODMAP, a dokucza Wam bardzo niska tolerancja fruktozy, jest szansa, że izomeraza ksylozy może Wam pomóc. Można ją dostać w Polsce, ale raczej w Internecie niż w aptece.

Enzym wspomagający “trawienie” polioli?

Poliole czyli sorbitol i mannitol także nie są rozkładane przez enzymy trawienne przed wchłonięciem. Stosowanie enzymów trawiennych nic więc nie pomoże. 

Enzymy trzustkowe

Do enzymów trzustkowych zaliczamy m.in. amylazę, lipazę, elastazę i inne.

Amylaza bierze udział w trawieniu polisacharydów (wielocukrów, przede wszystkim skrobi) do cukrów prostych. Lipaza odpowiada natomiast za trawienie tłuszczy. Elastaza odpowiada natomiast za rozkład białka z pożywienia na mniejsze cząstki zwane peptydami.

Niedobór tych enzymów może powodować objawy bardzo podobne do ZJD np. niestrawność, wzdęcia, gazy itp.

Niestety nie ma zbyt wielu dobrze przeprowadzonych badań, które odpowiedziałyby na pytanie, jak suplementacja enzymów trzustkowych może wpływać na chorych na ZJD. [*] [*]. Potrzebne są kolejne badania (które nie będą sponsorowane przez producentów enzymów), zanim można wyciągnąć jakiekolwiek wnioski na temat przydatności suplementów enzymów trawiennych w łagodzeniu objawów ZJD.

Brać czy nie brać?

Odpowiedź na to pytanie jest trudna, biorąc pod uwagę, jak niewiele badań na ten temat do tej pory przeprowadzono.

Z pewnością nie powinno się brać enzymów w fazie eliminacyjnej oraz reintrodukcji, aż do jej zakończenia. Ich działanie zafałszowałoby wyniki reintrodukcji.

W fazie III możecie spróbować sięgnąć po wymienione w poście enzymy za uprzednią konsultacją z lekarzem. Może się okazać, że w Waszym przypadku enzymy pomogą.

Przed zakupem lub przyjmowaniem suplementów sprawdźcie, czy w każdej kapsułce nie znajdują się dodatkowe rodzaje Low FODMAP np. sorbitol. 

Jeśli macie jakieś doświadczenia z przyjmowaniem enzymów trawiennych, podzielcie się nimi proszę w komentarzach! Jakie enzymy trawienne przyjmowaliście? Jakie były ich efekty? Czy wystąpiły działania uboczne?